Błąd
 
Foto tygodnia


 

Speedway Ekstraliga
I runda - 5.04.2010
Tarnów - Zielona Góra
--:--
Częstochowa - Bydgoszcz --:--
Gorzów - Leszno
--:--
Toruń - Wrocław
--:--
TABELA 2010
1. Zielona Góra - - -
2. Toruń - - -
3. Częstochowa - - -
4. Bydgoszcz - - -
5. Leszno - - -
6. Gorzów - - -
7. Wrocław - - -
8. Tarnów - - -

 

I Liga
I runda - 5.04.2010
Gniezno - Gdańsk
--:--
Rybnik - Daugavpils --:--
Grudziądz - Poznań
--:--
Miszkolc - Rzeszów
--:--
TABELA 2010
1. Gdańsk - - -
2. Rzeszów - - -
3. Daugavpils - - -
4. Gniezno - - -
5. Poznań - - -
6. Rybnik - - -
7. Grudziądz - - -
8. Miszkolc - - -

 

II Liga
I runda - 5.04.2010
Krosno - Lublin
--:--
Rawicz - Piła
--:--
Opole - Ostrów
--:--
Kraków - Łódź --:--
TABELA 2010
1. Łódź - - -
2. Lublin - - -
3. Krosno - - -
4. Opole - - -
5. Piła - - -
6. Kraków - - -
7. Rawicz - - -
8. Ostrów - - -

 

Elite League

TABELA 2010
1. Wolverhampton - - -
2. Swindon - - -
3. Coventry - - -
4. Lakeside - - -
5. Peterborough - - -
6. Eastbourne - - -
7. Ipswich - - -
8. Poole - - -
9. Belle Vue - - -

Elitserien

TABELA 2010
1. Lejonen - - -
2. Västervik - - -
3. Vetlanda
- - -
4. Vargarna - - -
5. Dackarna - - -
6. Indianerna - - -
7. Piraterna - - -
8. Rospiggarna - - -
9. Valsarna - - -

Firmowi Jeźdźcy

Denis Gizatullin

Patryk Pawlaszczyk

Speedway Grand Prix
DPŚ

 

 

 

Kask
14.11.2009 09:51
Ireneusz Kędzior: O przyszłości czarnego sportu słów kilka...

Tomasz Gollob - najlepszy polski żużlowiec. To stwierdzenie jest powtarzane podczas praktycznie każdej relacji z zawodów cyklu Grand Prix przez komentatorów sportu żużlowego. Nie sposób temu zaprzeczyć. Popularny "Chudy" od wielu lat jest w ścisłej czołówce IMŚ i jako jedyny z Polaków nawiązuje walkę z najlepszymi  żużlowcami na świecie podczas zmagań tych elitarnych rozgrywek . Od początku cyklu Grand Prix przewinęło się przez niego wielu naszych rodaków, jednak żaden z nich poza wspomnianym wcześniej Gollobem potrafił odegrać „medalowej roli”. Regularnie zdobywane krążki Drużynowego Pucharu Świata dają jasno do zrozumienia, że w Polsce są zawodnicy z bardzo dużym potencjałem, jednak w indywidualnych zawodach najwyższej czegoś brakuje.


Nie raz, nie dwa nowe polskie twarze w IMŚ budziły w nas wielkie nadziej, że to może właśnie ten zawodnik będzie następcą Tomasza Golloba. Bardzo często wszystko kończyło się wraz z pierwszym turniejem cyklu. Najlepszemu polskiemu żużlowcowi coraz bliżej do zakończenia kariery, a następców nie widać. Czy w kraju gdzie speedway jest jednym z najpopularniejszych sportów tak ciężko jest „wychować” prawdziwego Mistrza Świata? Czy na pewno wykorzystywane w pełni są możliwości jakie ma sport żużlowy w Polsce?

Polska, Dania, Szwecja, Wielka Brytania - to najważniejsze ośrodki sportu żużlowego na świecie. Liga polska jest najbardziej prestiżową i najbogatszą na świecie, co za tym idzie poziom rozgrywek stoi na bardzo wysokim poziomie. Niestety powoduje to duże przeszkody w rozwoju młodzieży. Regulamin informuje, że w drużynie CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi startować musi co najmniej dwóch zawodników poniżej 21-go roku życia.  Jednym z tych zawodników musi posiadać polską licencję żużlową. Program meczu żużlowego nie gwarantuje któremukolwiek z zawodników z określonej liczby startów co powoduje sytuację, w której często jeden z jeźdźców przez cały mecz występuje w zaledwie jednym wyścigu. Aby się rozwijać w tym sporcie potrzeba dużej ilości startów o stawkę. Na pewno trening jest potrzebny, aby osiągnąć wysoki poziom, ale sam w sobie daje niewiele. Podczas meczu lub turnieju żużlowego pojawia się zjawisko presji, dochodzą nerwy i tzw. wewnętrzna blokada. Zachowania wyuczone na treningach są często nie do powtórzenia w meczach lub nawet biegach o stawkę. Dobry zawodnik musi umieć sobie radzić z presją i tremą, do tego niezbędne są częste starty na torze w zawodach o stawkę. Polscy juniorzy w CenterNet Mobile Speedway Ekstralidze zwykle zastępowani są zagranicznymi, którzy prezentują wyższy poziom.

Problem rozwoju młodych zawodników dotyczy nie tylko Polski również innych „krajów żużlowych”. Jedyna różnica polega na tym, że poza granicami naszego kraju robi się cokolwiek by pomóc młodym zawodnikom, niekiedy nie odbierając im prawa do ścigania się z najlepszymi. Jako pierwszy przykład należy podać Wielką Brytanię.  Brytyjczycy postanowili nie wymagać startów zawodników młodzieżowych w drużynach Elite League, dzięki czemu zapobiegli „wymuszaniu” na młodych ludziach udziału w meczach, w których pojawiają się raz czy dwa razy na torze. Oczywiście wymuszanie przedstawione zostało w przenośni, gdyż nikt nikogo nie zmusza do jazdy w jakichkolwiek rozgrywkach. Przykładowa drużyna chcąca liczyć się w walce o określone cele wybiera najlepszego młodzieżowca z dostępnych i kusi go sporymi pieniędzmi. W taki sposób zawodnicy, którzy mają potencjał na żużlowca wybierają pieniądze kosztem dużej liczby startów na torze. Potencjalna korzyść z podpisania umowy, która zapewni płynność finansową dla teamu lub dobre zaplecze sprzętowe zamienia się w stratę roku i zatrzymanie rozwoju.

Jeszcze większy ukłon w kierunku młodzieży zrobiło SVEMO, czyli szwedzka federacja sportu żużlowego. We wszystkich krajach zawodnik może startować tylko w jednej lidze, w Szwecji nie ma takiego zapisu. Oznacza to, że każdy zawodnik może startować we wszystkich trzech ligach. Najlepsi zawodnicy ze względu na brak terminów występują tylko w najwyższej klasie rozgrywkowej, co nie przeszkadza w „poziomowaniu” lig. Im mniejszy staż żużlowca tym więcej biegów trzeba przejechać, by się stać profesjonalistą. Przepisy umożliwiają przejechanie 15 biegów meczowych w tygodniu, jednak patrząc realnie jest to  ok. 7 startów. Podsumowując porównanie, przeciętny żużlowy nowicjusz w Szwecji ma o 6 wyścigów więcej w tygodniu niż nowicjusz w Polsce. Dodatkowo stanowi to dobrą możliwość do sprawdzenia swoich umiejętności przed zwiększeniem poziomu rozgrywek (przejściem do wyższej ligi).

Duńczycy przedstawili całkiem nowy pomysł wyłonienia następców Nicki Pedersena czy Hansa Andersena. Do uprawiania żużla młodzi kandydaci na żużlowców przegotowują się przez parę lat. Istnienie kilka lig mini żużlowych, w których zdobywa się pierwsze szlify i niezwykle ważne doświadczenie w perspektywie dalszej profesjonalnej kariery. Jeżeli ktoś uprawia jakąś dyscyplinę sportu od najmłodszych lat, ma większe szanse aby dojść na szczyt. Z takiego założenia wyszli właśnie duńscy działacze. W Polsce istnieje tylko niewielka część tego co organizowane jest w Dani, a zawodnicy „wychowani” z mini żużla zwykle nie odnajdują się w dorosłym sporcie.

Podsumowując chciałbym zwrócić uwagę na możliwości jakie niesie za sobą popularność sportu żużlowego w naszym kraju . Duże pieniądze jakie przewijają się przez ten sport mogłyby być w większym stopniu niż teraz przeznaczone na młodych żużlowców, istnienie trzech lig mogłoby przyczynić się do zwiększenia liczby startów na torze a co za tym idzie większego obycia z żużlem i bardziej dojrzałego startu w seniorski speedway. Jeżeli nic się nie zmieni to poziom sportowy żużla w Polsce pozostanie na tym samym poziomie lub ulegnie pogorszeniu, szkoda tylko talentu zawodników, którzy padli lub padną ofiarą przepisów, nie można liczyć na to, że z nikąd pojawi się drugi Tomasz Gollob, trzeba działać i tego działania w Polsce brakuje.

Ireneusz Kędzior

Autor: Redakcja | Źródło: inf. własna Do góry | Powrót na stronę główną
Galeria

Live SMS

Ekstraliga, I i II liga żużlowa - LIVE w Twoim telefonie! Zamów relację z wybranego meczu już TERAZ!

Współpraca
Wyniki + tabele
Terminarze 2009
Składy 2009
25 pytań do...

 

więcej wywiadów...

 

Poznajmy się
Wywiady

 


więcej wywiadów...

Felietony

 

więcej felietonów...
 

Artykuły
Współpraca z klubami

http://www.przegladzuzlowy.pl/UserFiles/image/Polska/rybnik_rkmrow.gif

 RKM ROW RYBNIK

 KOLEJARZ RAWICZ

Partnerzy