|
|
|
| Foto tygodnia |
| Speedway Ekstraliga |
| I runda - 5.04.2010 |
||||
| Tarnów - Zielona Góra |
--:-- | |||
| Częstochowa - Bydgoszcz | --:-- | |||
| Gorzów - Leszno |
--:-- | |||
| Toruń - Wrocław |
--:-- | |||
| TABELA 2010 |
||||
| 1. | Zielona Góra | - | - | - |
| 2. | Toruń | - | - | - |
| 3. | Częstochowa | - | - | - |
| 4. | Bydgoszcz | - | - | - |
| 5. | Leszno | - | - | - |
| 6. | Gorzów | - | - | - |
| 7. | Wrocław | - | - | - |
| 8. | Tarnów | - | - | - |
| I Liga |
| I runda - 5.04.2010 |
||||
| Gniezno - Gdańsk |
--:-- | |||
| Rybnik - Daugavpils | --:-- | |||
| Grudziądz - Poznań |
--:-- | |||
| Miszkolc - Rzeszów |
--:-- | |||
| TABELA 2010 |
||||
| 1. | Gdańsk | - | - | - |
| 2. | Rzeszów | - | - | - |
| 3. | Daugavpils | - | - | - |
| 4. | Gniezno | - | - | - |
| 5. | Poznań | - | - | - |
| 6. | Rybnik | - | - | - |
| 7. | Grudziądz | - | - | - |
| 8. | Miszkolc | - | - | - |
| II Liga |
| I runda - 5.04.2010 |
||||
| Krosno - Lublin |
--:-- | |||
| Rawicz - Piła |
--:-- | |||
| Opole - Ostrów |
--:-- | |||
| Kraków - Łódź | --:-- | |||
| TABELA 2010 |
||||
| 1. | Łódź | - | - | - |
| 2. | Lublin | - | - | - |
| 3. | Krosno | - | - | - |
| 4. | Opole | - | - | - |
| 5. | Piła | - | - | - |
| 6. | Kraków | - | - | - |
| 7. | Rawicz | - | - | - |
| 8. | Ostrów | - | - | - |
| Elite League |
| TABELA 2010 |
||||
| 1. | Wolverhampton | - | - | - |
| 2. | Swindon | - | - | - |
| 3. | Coventry | - | - | - |
| 4. | Lakeside | - | - | - |
| 5. | Peterborough | - | - | - |
| 6. | Eastbourne | - | - | - |
| 7. | Ipswich | - | - | - |
| 8. | Poole | - | - | - |
| 9. | Belle Vue | - | - | - |
| Elitserien |
| TABELA 2010 |
||||
| 1. | Lejonen | - | - | - |
| 2. | Västervik | - | - | - |
| 3. | Vetlanda |
- | - | - |
| 4. | Vargarna | - | - | - |
| 5. | Dackarna | - | - | - |
| 6. | Indianerna | - | - | - |
| 7. | Piraterna | - | - | - |
| 8. | Rospiggarna | - | - | - |
| 9. | Valsarna | - | - | - |
| Firmowi Jeźdźcy |
| Speedway Grand Prix |
| DPŚ |

Paweł Hlib, wychowanek gorzowskiej Stali, nadchodzący sezon spędzi w drużynie Lotosu Gdańsk. Po roku spędzonym w Poznaniu i Rybniku popularny „Hlipek” właśnie nad morzem, u boku trenera, Stanisława Chomskiego, chce się odbudować i powrócić do formy sprzed kilku sezonów. O tym, lecz nie tylko, Paweł opowiada w rozmowie poniżej. Zapraszamy do lektury.
Paweł, podpisałeś kontrakt z gdańskim klubem. Dlaczego właśnie tam?
- Tak, podpisałem umowę w Gdańsku. Rozmowy przebiegały sprawnie. Nie ukrywam, że duży wpływ na to, miało zatrudnienie trenera Stanisława Chomskiego. Był przy rozmowach z prezesem Maciejem Polnym. Można powiedzieć, że nadzorował rozmowy z klubem. Teraz trenuję pod jego okiem. Czy to dobry wybór? Teraz trudno powiedzieć. Oczywiście, mam nadzieję, że tak. Ale wszystko wyjdzie w sezonie. Jestem dobrej myśli. Wiem, że w Gdańsku jest fajna atmosfera. Ciekawy skład. Każdy z tych chłopaków ma przed sobą pewne cele, które będziemy chcieli realizować w trakcie sezonu.
No właśnie – skład. Trener Stanisław Chomski, Magnus Zetterstroem, Thomas Jonasson i Ty. Z tymi zawodnikami i trenerem znacie się znakomicie.
- Dokładnie. Znamy się z jazdy w Gorzowie. Warto dodać, że z sukcesami. Do tego jeździłem z Renatem Gafurowem w Sztokholmie, więc również się znamy. Dawid Stachyra i Karol Ząbik to koledzy z czasów juniorskich. Praktycznie każdy wie, co ja potrafię, a ja wiem, na co ich stać. Niewątpliwie będziemy zgraną ekipą.
Rozmowy prowadziłeś również w Rybniku. Dlaczego nie zostałeś na Śląsku?
- Owszem, rozmowy z rybnickim klubem były. Ale mi zależało głównie na regularnych startach. Chciałem mieć zagwarantowane starty. Niestety, w Rybniku działacze nie byli w stanie mi takowych zapewnić. Dlatego wybrałem właśnie ofertę z Gdańska. Nie twierdzę, że Rybnik jest złym klubem. Cały ten czas, który tam spędziłem wspominam bardzo miło. Fajnie się tam bawiłem. Była dobra atmosfera. Widać, że ludzie chcą tam dobrego wyniku. Zależy im na tym sporcie. Podobało mi się podejście do speedway`a. Życie jednak idzie swoją drogą. Ja musiałem wybrać to, co będzie dobre dla mnie i dla mojej kariery. Wybrałem Gdańsk, mam nadzieję, że to dobry wybór. Ale jeśli chodzi o Rybnik, to jeszcze lata jazdy przed nami i możemy jeszcze spotkać się w jednej drużynie.
Zyskałeś sporą sympatię rybnickich kibiców…
- Jest to bardzo miłe. Jeśli chodzi o żużel to kibice są tam zadziorni – w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Widać, że ta żużlowa krew w nich płynie. Miło spędziłem ten okres. Fani miło mnie przywitali. Szkoda, że nasza wspólna przygoda była tak krótka. Ale tak jak powiedziałem, musiałem patrzeć na wszystko pod kątem ilości startów. Wyszło jak wyszło. Z Rybnikiem jesteśmy w dobrych kontaktach. Życzę im jak najlepiej.
Jakie cele, plany i oczekiwania w sezonie 2010?
- Powiem tak, jestem w stanie poświecić wszystko w tym sezonie, żeby powrócić do formy sprzed kilku lat. Celem jest walka. Walka o każdy centymetr toru i zwycięstwa w biegach. Konkretnych celów nie mam. Chcę startować w jak największej ilości turniejów. Jeśli „fura” będzie kleiła i ja będę jechał, wszystko odpowiednio się zgra to naprawdę będzie tego sporo.

Główny cel Pawła Hliba na sezon 2010 - walka o każdy centymetr toru. Na zdjęciu w kasku niebieskim.
Porażki mobilizują Cię do dalszej pracy? Czy może jak przyjeżdżasz ostatni to masz dość?
- Nie znoszę przegrywać. Strasznie trudno mi się pogodzić z tym, że jadę z tyłu. Ale nigdy nie mam dość…
Turniej Mikołajkowy w Pile pokazał jednak, że Paweł Hlib jeszcze się nie skończył. Pojechałeś „z marszu”, a jednak wynik przyszedł…
- Do Piły pojechałem się pobawić. Zresztą jak do mnie dzwonili w tej sprawie, to od razu powiedziałem, że na sprzęcie, który wtedy posiadałem szału nie zrobię. Tym bardziej, że dłuższy okres przed tym turniejem w ogóle nie jeździłem. Celu nie miałem żadnego, a jaki wynik był, taki był. Na wyniku mi nie zależało. Zależało mi żeby sobie pojeździć. Pobawić się żużlem.
A jak radzisz sobie na crossie?
- Tak, nadal jeżdżę na crossie. Choć ostatnio musiałem go nieco odrzucić. Niemal codziennie trenuję. Zrzucam z wagi. Prowadzę inny tryb żywieniowy – bardziej sportowy niż do tej pory. Chcę to robić przez cały sezon. Ale jeśli chodzi o motocross, to na chwilę obecną musiałem go odstawić. Tak jak powiedziałem, zrzucam z wagi a cross mi w tym za bardzo nie pomaga. Konkretnie rzecz ujmując, to muszę zrzucić trochę z mięśni, a ta dyscyplina sportu w tym nie pomaga. Wręcz odwrotnie, ma motocyklu crossowym mięsni przybywa. Więc obecnie nie jeżdżę, ale to kwestia czasu.
Jak wyglądają przygotowania do zbliżającego się sezonu?
- Wszystko wygląda dobrze. Przygotowuję się do startów. Jak wspomniałem zrzucam zbędne kilogramy, których już sporo się pozbyłem. Czynię to nadal. Ale taki tryb chcę prowadzić przez cały sezon, nie tylko zimą. Postawiłem sobie za cel, by ten sportowy tryb życia był dla mnie normalnością. Generalnie wszystkie przygotowania wyjdą na torze.
Jakim sprzętem będziesz dysponował?
- Będę dysponował motocyklami marki GM. Nic tu się nie zmieni. Mam nadzieję, że dobrze się zgram z moimi tunerami. No i oczywiście, że sprzęt będzie taki, jakiego oczekuję.
Planowany jest jakiś obóz? Wyjeżdżacie gdzieś z gdańską ekipą?
- Tak. Jedziemy na obóz 21 lutego do Szklarskiej Poręby. Z tego co wiem, jedzie cała drużyna. Będzie to wyjazd kondycyjno-integracyjny.
Śledzisz to, co dzieje się w twojej macierzystej drużynie – Stali Gorzów?
- Śledzę. Często widuję trenera Czesława Czernickiego czy gorzowskich juniorów. Mam także kontakt z Tomkiem Gapińskim. Właśnie „Gapa” jest jedynym zawodnikiem z seniorów, któremu naprawdę kibicuję. No i oczywiście nasi juniorzy. Tylko to mnie interesuje jeśli chodzi o gorzowski klub. Wspomnę jeszcze o mechaniku – Henryku Romańskim, bo z nim również mam dobry kontakt. Tylko to mnie łączy ze Stalą. To i historia…
.jpg)
W sezonie 2010 Paweł Hlib liczy na sporo powodów do radości.
Historia, do której da się jeszcze kiedyś wrócić?
- Nie wiem, nie mogę powiedzieć, że nie. Może w przyszłości chciałbym wrócić do Gorzowa. Ale na pewno nie, jak będą ci ludzie, którzy obecnie są. Władysław Komarnicki, Grzegorz Ruciński czy Maciej Mularski – za ich kadencji nie wrócę, bo z tymi ludźmi pracować się nie da. Ja z nimi nigdy już pracował nie będę.
Kibice raczej też by chcieli powrotu Pawła…
- Tak, ale trzeba też spojrzeć na to z drugiej strony i odpowiedzieć sobie na pytanie, kiedy by mnie chcieli? Chcą mnie tylko wtedy, kiedy wiedzą, że zdobędę sporą ilość punktów. Jak je zdobywałem, to byli „przyjaciele” i „koledzy”, a jak przyszedł kryzys, to nie było pomocy ani z klubu, ani od kibiców. Nie było praktycznie nikogo, kto by podszedł i powiedział „– spokojnie Paweł, dasz sobie radę, będzie dobrze.” Pojawiły się negatywne spojrzenia. Patrzenie z góry i teksty typu: „co ty człowieku robisz?”, „daj sobie spokój i zajmij się czymś innym”. Tak to niestety wyglądało. A ja chciałbym otaczać się ludźmi normalnymi, a nie takimi, którzy patrzą, że dzisiaj jestem dobry, to jestem twoim kolegą. Następnego dnia pojadę źle i już tych osób nie ma. Nie lubię fałszywych ludzi. Nie mówię oczywiście o wszystkich kibicach. To bardziej tyczy się działaczy, którzy obecnie pracują w Stali Gorzów.
Prawdziwi kibice są na dobre i na złe?
- Dokładnie tak. Prawdziwi kibice są na dobre i na złe. Sam jestem kibicem jednego z zawodników w motocrossie. Raz idzie mu dobrze, innym razem źle, ale ja bez względu na wyniki, podziwiam tego człowieka, i tak będzie nadal, bo najważniejsze jest to, co jest tam w środku, a nie to, co jest na zewnątrz. Czytając prasę, czy słuchając jakiejś krótkiej wypowiedzi zawodnika, nigdy nie dowiemy się, co tak naprawdę się stało, że słabo pojechał Z tego dowiadujemy się tylko małą cząstkę.
Zdradzisz komu kibicujesz?
- (śmiech) Może kiedyś, ale teraz nie…
W minionym sezonie startowałeś w lidze szwedzkiej w Hammarby Sztokholm. Przedłużyłeś kontrakt na kolejny sezon.
- Przedłużyłem kontrakt z Hammarby. Jest to pierwsza liga szwedzka. Nie jest to mocna liga. Nie można też zarobić dużych pieniędzy. Ale zostałem w tym klubie, bo podoba mi się tam. Jest dobry klimat. Jest dużo młodych chłopaków. Menadżer, który to prowadzi stara się łapać pojęcie żużla. Chcę awansować do Elitserien w tym sezonie. Chcę im w tym pomóc. Myślę, że jeśli uda się wejść, to będziemy mogli pomyśleć o jakimś dłuższym kontakcie.
.jpg)
Ostra walka na łokcie nie jest obca "Hlipkowi"
Można powiedzieć, że jesteś liderem tej drużyny. Miałeś propozycje ze szwedzkiej ekstraligi?
- Powiem szczerze, że jeszcze w trakcie trwania poprzedniego sezonu, a w zasadzie w końcówce były rozmowy na temat mój i właśnie Sztokholmu. Już wtedy klamka zapadła i jasnym było, że właśnie tam będę jeździł. A propozycje? Może były, może nie były. Ja wiedziałem, że będę w Sztokholmie, więc za bardzo mnie to nie interesowało. Wszystkim zajmuje się Zdzisław Kołsut – menadżer na Szwecję. Jemu powierzyłem to wszystko w stu procentach. Powiedziałem mu, że zostaję w Sztokholmie i tak jest.
To czwarte miejsce, które zajęliście, czyli środek tabeli to było wszystko, na co było was stać? Czy może była szansa zawalczyć o coś więcej?
- W trakcie sezonu mieliśmy naprawdę dobrą pozycję i można było zawalczyć o ten awans. Ale tu pojawiała się kwestia pieniędzy. Cóż z tego, że byśmy awansowali, jak by nie było pieniędzy? Działacze myśleli realnie. Chcieli być wysoko w tabeli i to się udało.
Polska, Szwecja – te dwa kraje czy jeszcze gdzieś się pojawisz? Anglia? Dania?
- Anglia na pewno odpada. Ludzie lubią tam show. Ja potrafię zrobić show, ale to nie jest takie show, o jakim ja marzę. Dla mnie w Anglii nie ma tej prędkości. Tam trzeba się żużlem bawić. Liczy się technika, a ja wolę szybkość, wyzwania i adrenalinę. To mnie bardziej ciągnie. Jestem też na rozmowach z niemiecką ligą, ale tu jest troszkę cięższy temat, ponieważ mam polsko-niemieckie papiery i w Niemczech chcieliby, żebym jeździł jako Niemiec, a w Polsce jako Polak. Niestety przepisy mówią, że nie można jeździć w dwóch krajach pod różnymi licencjami. Ciężko mi znaleźć klub w Niemczech.
Paweł, dzięki za rozmowę i życzę powodzenia w nowym klubie.
- Również dziękuję.
Rozmawiał: Jakub Zielski
| Galeria |
| Live SMS |
Ekstraliga, I i II liga żużlowa - LIVE w Twoim telefonie! Zamów relację z wybranego meczu już TERAZ!
| Współpraca |
| Wyniki + tabele |
| Terminarze 2009 |
| Składy 2009 |
| 25 pytań do... |
| Poznajmy się |
| Wywiady |
| Felietony |
| Artykuły |
| Współpraca z klubami |
RKM ROW RYBNIK
KOLEJARZ RAWICZ
| Partnerzy |